poniedziałek, 30 grudnia 2013

6 dni z lakierami LEMAX ! - podejście nr 1


Na facebooku zapewne widziałyście moje lakiery Lemaxowe które zamówiłam przez internet, niestety stacjonarnie ich nie dorwałam, ale w sumie to dobrze bo taniej było kupić lakiery i zapłacić jeszcze za wysyłkę niż kupując w sklepie.

Chciałabym dzisiaj rozpoczać cykl: 





Zacznę od bieli idealnej! 
Znalazłam swoja czerń idealną która jest produkcji Lemax a teraz dołączył do tej idealności kolejny lakier - biały. Jest świetny jako baza do brokatów i różnych świecidełek, idealnie widać wszystko.
Nie trzeba aż tak ogromnej uwagi do nałożenia bazy.


 Jesteście ciekawe jak może wypaść pokrycie bardzo taniego lakieru na paznokciach? 


A więc zapraszam : 







 3zł za taki lakier? Oczywiście że tak! 
Jestem nim zachwycona !!!
1 warstwa, lekko sie rozpływa i smuży ale da się znieść. 
Zostanie ze mną na długo ;) 


W ramach zapowiedzi pokaże Wam jakie lakiery chcę pokazać : 



Zainteresowane?
 A więc już jutro zapraszam na post ;*

11 komentarzy:

  1. Szukam bieli idealnej, bo ta z MIYO jest słaba :(
    Nie mogę się doczekać kolejnych postow z tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj tę z Lemaxa, może przypadnie Tobie do gustu ;)

      Bardzo sie cieszę że zainteresowałaś się dalszymi postami ;)

      Usuń
    2. Też mam MIYO i kiepska bardzo :(
      Czekam na brokatowe lakiery bo prezentują się świetnie - szczególnie 2 ostatnie i 2 :)

      Usuń
    3. wszystkie na paznokciach super wyglądaja ;D

      Usuń
  2. nie wiem gdzie, ale gdzieś widziałam te lakiery stacjonarnie i wydaje mi się, że pare lat temu mogłam mieć jeden z nich :D
    w każdym razie ładna ta biel, no i czekamy na kolejne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie same brokatowe były albo tylko te piegowate, takich połączeń nie było, jedynie w internecie znalazłam, zapłaciłam całe 11zł za 5 sztuk, jak tu nie brać ich?

      Miałaś może jakieś inne lakiery Lemax? Te które kupiłam do tej pory maja super trwałość i nie mam ochoty wcale na te droższe.

      Usuń
    2. No właśnie nie bardzo pamiętam, ale kojarzy mi się że była duża buteleczka, tak jak twoje, i że nigdy nie zgęstniały i używałam meeega długo! także mają plus za to! :) jak można dostać tanio, a dużo i dobrze, to po co kupować od Sally Hansen za 30 zł? :)

      Usuń
    3. jestem tego samego zdania ;D

      wole kupić dużo różnych niż jeden i ten sam ;p

      Usuń
  3. Ta biel do mnie nie przemawia, ale reszta lakierów bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każdemu musi przypaść do gustu ;)
      mam nadzieję, że Twoja ciekawość w najblizszych dniach będzie zaspokojona ;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony komentarz.
Liczę na kulturalne wypowiedzi ;)

Copyright © 2016 Pluumka opisuje , Blogger