piątek, 21 lipca 2017

URLOP

URLOP

21.07 - 07.08.2017


 

Kazdemu kto urlopuje w tym samym czasie zycze wspanialej pogody i duzo relaksu :) .

Tym ktorzy pracowac musza zycze spokojnej, bezstresowej pracy :) .



Zapraszam do obserwowania mnie na insta, na pewno bede wrzucac zdjecia:

 
Do zobaczenia! 


Ps. Jutro i w niedziele bede na See Bloggers!


wtorek, 18 lipca 2017

Woda toaletowa - Avon Prime.

Woda toaletowa - Avon Prime.



Od producenta:


Odkryj zapach, który podkreśli Jego prawdziwie męską, zachwycającą siłę.
Siła fizyczna i emocjonalność to dwie męskie cechy, które zainspirowały nas do stworzenia perfum Avon Prime. Harmonijnie połączone, stanowią wzór solidnej męskości w nowoczesnym wydaniu. Prime to mężczyzna twardy jak skała, jednak wspierający i pełen zrozumienia dla kobiecych potrzeb.

Kategoria: drzewno-aromatyczna
Główne nuty zapachowe: lawenda, mięta, drzewo cedrowe

Dla kogo? 
Avon Prime to perfumy dla mężczyzny, na którym możesz polegać. Jego silne ramię otoczy Cię opieką zawsze wtedy, kiedy tego potrzebujesz. Jest pewny siebie i niezwykle męski. Zapach Avon Prime jest silny i zmysłowy dokładnie tak, jak On.

Na początku poczujesz aromatyczne nuty lawendy, otoczone świeżością jabłka. Serce perfum to pociągająca mięta, połączona z subtelną ostrością różowego pieprzu. Szlachetność drzewa cedrowego dodaje zapachowi solidności i przyjemnej głębi. Avon Prime to kusząca i trwała kompozycja wyjątkowo męskich nut.

Nuty głowy: bergamotka, lawenda, jabłko
Nuty serca: różowy pieprz, zielone liście, mięta
Nuty bazy: żywica, wanilia, drzewo cedrowe

Co oznaczają poszczególne rodzaje nut zapachowych?
Nuty głowy to zapach, który dociera do Ciebie jako pierwszy. Intensywny, dominujący, świeży, choć całkiem szybko ustępuje miejsca kolejnym nutom. Nuty serca pojawiają się kilka minut później, a ich woń utrzymuje się na skórze przez dłuższy czas. Nuty serca to charakter perfum, który poznajesz chwilę po zachłyśnięciu się pierwszym wrażeniem. Nuty bazy to prawdziwa głębia perfum. To, co drzemie u podstaw ich powstania. Ten zapach budzi się najpóźniej i zostaje z Tobą do końca.




Moja opinia:

Wody toaletowe i perfumowane firmy Avon sa bliskie memu sercu. Uwielbiam damskie jak i meskie zapachy, glownie za ich trwalosc i cene oraz roznorodnosc, kazdy znajdzie odpowiednie zestawienie nut zapachowych dla siebie.
Osobiscie sama nie uzywalam tej wody toaletowej na sobie ale moj maz owszem :) . Jeszcze przed premiera katalogowa (jako menadzer mialam kosmetyki z wyprzedzeniem) wyprobowal ja i dzieki temu moglam polecac ja i sprzedawac swoim klientom.
Zapach zrobil spora furore, sprzedalam go sporo i wcale sie nie dziwie.
Samo opakowanie jest dosc proste ale i przy tym funkcjonalne. niczego mu nie brakuje. Grube szklo jest dosc odporne na uszkodzenia mechaniczne wiec nie ma stresu ze podczas transportu cos sie stanie. Wygodny atomizer dzieki ktoremu wydobywa sie idealna ilosc potrzebnego plynu.
Woda toaletowa wbrew pozorom nie jest slaba, utrzymuje sie na skorze nawet caly dzien, porownywalna jakoscia do wod perfumowanych, ale oczywiscie kazdy ma inne PH skory i moze byc troche inaczej.
Sam zapach jest bardzo meski, mi jako kobiecie bardzo sie podobal ale i moj maz chetnie go uzywal. Za sprawa drzewa cedrowego jest on dosc charakterystyczny, jest bardzo swiezy i nie przytlacza jak to bywa w praktyce z innymi zapachami. Moim zdaniem nadaje sie dla mezczyzn w kazdym wieku. Pojemnosc, jak na meskie zapachy z Avon przystalo, jest spora - 75 ml. Cena regularna to 74zl, ale czesto jest w roznych promocjach, wiec warto poczekac na okazje.
Gdyby nie ogromny wybor i ciagle zmiany wod toaletowych u mojego meza to mysle ze powracalby chetnie do tego egzemplarza.







Na pewno wiele z Was zna asortyment zapachowy oferowany przez Avon, jestescie jego zwolennikami czy wrecz przeciwnie?

poniedziałek, 17 lipca 2017

Cien - sól do kąpieli 'Wanilia i pistacja'.

Cien - sól do kąpieli 'Wanilia i pistacja'.






Od producenta:

Sole do kąpieli uczynią z każdej kąpieli rytuał relaksu. Ich subtelne zapachy odprężają, a wyciągi z lotosu, trawy cytrynowej, czy alg, połączone z naturalną solą morską, dbają o skórę, tak by była ona miękka i gładka.




Moja opinia:

Od kiedy mam wanne zakochana jestem w solach do kapieli. Kupuje je w Polsce poniewaz jest wiekszy wybor zapachow i sa tansze. Na te z Lidla wpadlam przez przypadek i jestem mile zaskoczona :).
Kapiel z sola zdecydowanie odpreza i poprawia nastroj. Lekko zabarwiona na zielono woda i ten przyjemny zapach otulajacej pistacji z wanilia to moje ukochane polaczenie, jednak gdy dodamy jej za duzo to moze sie zrobic nieco mdlo. Opakowanie jest bardzo dobre w uzyciu, mozna je pozniej wykorzystac do soli ktore kupujemy w mniej wygodnych opakowaniach. Dodatkowo jest ono bezbarwne wiec od razu widac ile produktu nam zostalo, zdecydowanie oceniam to na plus! Rewelacyjnie odpreza ale i zmiekcza skore ciala, dzieki czemu jest delikatna i bardzo przyjemna, nie wysusza jej jak to zdarza sie przy kiektorych solach. Takie dzialanie jest wystarczajace, nie wymagam nicyego innego :).
Uwielbiam ja rowniez za dostepnosc - w kazdym Lidlu mozna ja kupic. Jest bardzo wydajna, a 600g kosztuje jedynie ok 4zl.
Czy sa jakies minusy? Zbytnio nie zauwazylam, wiec z czystym sercem moge polecic te perelki, wystarczy wybrac swoja wersje zapachowa i cieszyc sie relaksem w wannie.





Kupujecie produkty kosmetyczne z Lidla czy nie ufacie im? Ja probuje po trochu i zbieram opinie aby kiedys podsumowac czy ogolnie firma jest dobra czy ma tylko pojedyncze produkty ktore moja ucieszyc konsumenta :) .

czwartek, 13 lipca 2017

Łazanki z mięsem mielonym, kapustą i grzybami.

Łazanki z mięsem mielonym, kapustą i grzybami.
Naszło mnie ostatnio na dość patriotyczną potrawę. Niestety ciężko w Niemczech(w mojej okolicy) o dobra, polska kiszoną kapustę. Na szczęście będąc u babci zahaczyłam o sklep z polskimi produktami i znalazłam kiszoną kapuchę :) Grzyby zbierałam i suszyłam osobiście z mężem, a łazanki również są pochodzenia polskiego. Do tego wszystkiego wykończenie dania zieleniną z mojej własnej donicy, och jak swojsko :)




Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego
  • 0,5 kg kiszonej kapusty 
  • 2 średnie cebule
  • 1 puszka pieczarek - 290 g - mogą być też świeże
  • 0,5 kg makaronu łazanki
  • sól, pieprz, mielone ziele angielskie, liść laurowy
  • olej do smażenia
  • 2-3 łyżki masła



Wykonanie:


Kapustę, jeśli jest  kwaśna możemy najpierw przepłukać, ja tego nie zrobiłam gdyż moja kapusta kwaśna aż tak bardzo nie było, plus warto wodą podkreślać smak potrawy. Odciskamy ją z soku i kroimy lub zostawiamy taką jaka jest - jak wolisz. Zalewamy wodą, tak, by przykryła kapustę, gotujemy na małym ogniu do miękkości.
Mięso podsmażamy razem z posiekaną cebulą, dodajemy sól, pieprz ziele angielskie i liść laurowy, podlewamy dużą ilością wody, dusimy do całkowitego wyparowania soków. Do mięsa przekładamy ugotowaną kapustę, smażymy wszystko około 10-15 minut.
Pieczarki myjemy, kroimy na małe kawałki, przysmażamy na oleju, lub używamy tych z puszki i mamy mniej pracy :) Przekładamy je do mięsa z kapustą.
Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu , odcedzamy, dodajemy do reszty, mieszamy dokładnie, chwilkę całość zasmażamy, doprawiamy. A na koniec dodajemy masło i czekamy aż się roztopi, ponownie mieszamy i gotowe.
Można przystroić talerz ale nie trzeba. 
Łazanki świetnie smakują ze świeżym koperkiem posiekanym i dodanym już na talerzu (aby zachował wszystkie wartości i witaminy).




Co prawda nie smakowało jak u teściowej (mistrzyni łazankowa!), ale też było smacznie :)

środa, 5 lipca 2017

Avon - nutra effect - matująco-nawilżający krem na dzień

Avon - nutra effect - matująco-nawilżający krem na dzień





Od producenta:


Drażni Cię błyszczenie Twojej twarzy? Odkryj krem na dzień, który ją zmatuje, odpowiednio nawilży i pomoże skórze utrzymać równowagę.
• matujący krem dla skóry mieszanej i tłustej
• likwiduje błyszczenie się skóry w strefie T, zmniejsza widoczność porów
• nie wysusza, zapewniając optymalny poziom nawilżenia
• wzbogacony kompleksem na bazie nasion Chia i filtrem SPF 15
• hypoalergiczny krem na dzień, nie zawiera parabenów

Co może dla Ciebie zrobić nasz kosmetyk?
Cenne składniki matujące kremu na dzień zlikwidują uciążliwe błyszczenie Twojej cery, pochłaniając nadmiar sebum. Dzięki zawartości ekstraktu z nasion Chia, krem pomoże utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Kosmetyk pozostawi skórę matową, nie wysuszy jej i przywróci jej równowagę. Lekka formuła kremu do twarzy nie zatyka porów i zmniejsza ich widoczność.
Zawarty w recepturze filtr SPF 15 ochroni ją przed fotostarzeniem.

Jakie cenne składniki zawiera ten kosmetyk?
Kosmetyki Avon często zawierają w swojej formule drogocenne składniki, które zdecydowanie wzmacniają ich działanie lub zapewniają dodatkowy efekt.

Matująco-nawilżający krem na dzień wzbogaciliśmy kompleksem roślinnym na bazie Chia. Te niepozorne nasiona kryją w sobie ogromne bogactwo kwasów Omega 3 i 6, witamin A, C i E. Są także skutecznym antyoksydantem.
Znajdujące się w formule kremu matujące pudry mineralne pomagają znacznie zredukować błyszczenie się skóry.
Produkt hypoalergiczny, testowany dermatologicznie, alergologicznie i klinicznie; nie zawiera parabenów. Odpowiedni dla skóry wrażliwej.





Moja opinia:

Pracując w Avon przetestowałam bardzo dużo kosmetyków, jedne zostały ze mną do dziś a niektóre poszły w odstawkę już po kilku użyciach. Krem matujący był dla mnie nadzieja na dobry wygląd skory w ciągu dnia. Myślałam że linia nutra effect będzie trafem w 10. Pomyliłam się strasznie...
Opakowanie jest ładne, szklane ale to słoiczek i mało higieniczna wersja zapakowania produktu. Krem jest lekki i sprawia wrażenie jakby miał bardzo dużo wody w sobie. Jest wydajny przez swoja konsystencje ale nie jest to atutem. Wchłaniał się strasznie długo, męczyło mnie to każdego dnia. Totalnie nie nadawał się pod makijaż, ze względu na czas schnięcia jak i tego co się z nim działo. Rolowanie było na porządku dziennym, 30 min po aplikacji lekko przejechałam 3 razy po twarzy i krem był zrolowany, to chyba nie tak powinno wyglądać? Zapach ma dość przyjemny, wiec chociaz to było na plus.
Działanie to jakaś abstrakcja. Nie nawilża, nie matuje, nie zmniejsza widoczności porów a do tego jak skora była lekko przesuszona to tak szczypało ze można było rozerwać wszystko dookoła.
Co do ceny to w promocji za 50 ml zapłacimy ok 15 zł - zniżka dla konsultantek, ale nawet za tak niska cenę nie kupiłabym go ponownie.

Nie polecam!






Nie, nie, nie - nigdy więcej tego produktu! 

poniedziałek, 3 lipca 2017

Baikal Herbals, Nocny Detox, Krem na noc dla cery tłustej.

Baikal Herbals, Nocny Detox, Krem na noc dla cery tłustej.




Od producenta:


Oczyszczający krem do twarzy na noc na bazie ekstraktów z roślin Bajkału. Krem o lekkiej konsystencji oczyszcza skórę z toksyn, dodaje jej świeżości i głęboko nawilża.
- Niebielistka Bajkalska (Swertia) przywraca skórze naturalny bilans, zwęża pory, matuje skórę.
- Uczep Trójlistkowy uspokaja skórę, usuwa podrażnienia i zaczerwienienia.
- Niebieska Malwa nasyca skórę witaminami A, B, C i sprzyja wyprowadzeniu toksyn.
- ekstrakt ślazu dzikiego nasyca skórę witaminami A, B, C, ułatwia usunięcie toksyn ze skóry
- ekstrakt z chińskiej herbaty łagodzi podrażnienia oraz chroni ścianki naczyń krwionośnych. Herbata ma działanie ściągające pozwalające na przejściową poprawę napięcia skóry.
- ekstrakt z nagietka zapobiega nadmiernemu wyparowywaniu wody z powierzchni skóry, zmiękcza i wygładza powierzchnię naskórka. Ma działanie przeciwzapalne, ściągające, nawilżające, a także przyspiesza regenerację naskórka.
- Glinka (Kaolin) - ma właściwości absorbowania nadmiaru łoju, zamyka pory, działa ściągająco.




Moja opinia:


Przed zakupem tego kremu totalnie go nie znalam, nawet o nim nie slyszalam ani nie czytalam. Wzielam go w ciemno i okazalo sie ze to byl dobry wybor :)
Opakowanie mnie ujelo swoja prostota i wygodna funkcjonalnoscia. Wyglad nie byl az tak wazny ale okazal sie byc na plus. Wygodny dozownik dzieki ktoremu nie wyleci za duzo kremu, zawsze jest mniej niz potrzeba ale lepiej tak niz marnowac krem i go po prostu wyrzucac, przeciez nie nalozymy go az tak duzo jak czasem pompki daja.
Sama konsystencja kremu jest dosc zelowata, balam sie ze bedzie sie zachowywal jak inne kremu typu zel-krem i bedzie sie rolowal, na szczescie nic takiego nie mialo miejsca :). Zapach jest delikatny i bardzo przypadl mi do gustu. Dzialanie jest tutaj jednak najwazniejsze! Krem uzywalam oczywiscie na noc. Na poczatku bnie bylam zadowolona, strasznie wysuszal niedoskonalosci ktore potem wygladaly okropnie, nie mozna bylo przykryc tego makijazem ani niczym innym. Musze zaznaczyc ze wysuszal tylko te punkty ktore musial, reszta skory byla nawilzona i nie bylo podraznienia. Rano skora byla odswiezona a nie przytloczona po nocnym odzywianiu :). Po czasie jednak docenilam to wysuszanie. Poradzil sobie swietnie z porami - ograniczyl ich widocznosc. Do tego pozbyl sie po prostu pryszczy ktore wysuszyl a slady po nich zniknely. Przez swoja konsystencje jest bardzo wydajny i spokojnie wystarczy na cala kuracje i to chyba trzykrotnie.
Nie uzywalam go na dzien gdyz nie nadaje sie pod makijaz w ogole - tak bylo u mnie, u kazdego moze dzialac inaczej.
Pojemnosc spora, bo 50ml i to za cene ok 20zl w sklepach internetowych z kosmetykami naturalnymi np. rosyjskimi.
Krem polecam wszystkim porykajacymi sie z cera mieszana, dla Was to moze byc wybawienie tak jak i dla mnie bylo. Zaluje ze nie jest dostepny w Niemczech ale jade w lipcu do Polski i zaopatrze sie w jakies egzemplarze :).





Mam wiecej kosmetykow Baikals Herbals ale nie uzywalam ich na tyle dlugo zeby moc sie dzielic opinia. Mam nadzieje ze zmieni sie to w najblizszym czasie :).
Copyright © 2016 Pluumka opisuje , Blogger