piątek, 21 lipca 2017

URLOP

URLOP

21.07 - 07.08.2017


 

Kazdemu kto urlopuje w tym samym czasie zycze wspanialej pogody i duzo relaksu :) .

Tym ktorzy pracowac musza zycze spokojnej, bezstresowej pracy :) .



Zapraszam do obserwowania mnie na insta, na pewno bede wrzucac zdjecia:

 
Do zobaczenia! 


Ps. Jutro i w niedziele bede na See Bloggers!


wtorek, 18 lipca 2017

Woda toaletowa - Avon Prime.

Woda toaletowa - Avon Prime.



Od producenta:


Odkryj zapach, który podkreśli Jego prawdziwie męską, zachwycającą siłę.
Siła fizyczna i emocjonalność to dwie męskie cechy, które zainspirowały nas do stworzenia perfum Avon Prime. Harmonijnie połączone, stanowią wzór solidnej męskości w nowoczesnym wydaniu. Prime to mężczyzna twardy jak skała, jednak wspierający i pełen zrozumienia dla kobiecych potrzeb.

Kategoria: drzewno-aromatyczna
Główne nuty zapachowe: lawenda, mięta, drzewo cedrowe

Dla kogo? 
Avon Prime to perfumy dla mężczyzny, na którym możesz polegać. Jego silne ramię otoczy Cię opieką zawsze wtedy, kiedy tego potrzebujesz. Jest pewny siebie i niezwykle męski. Zapach Avon Prime jest silny i zmysłowy dokładnie tak, jak On.

Na początku poczujesz aromatyczne nuty lawendy, otoczone świeżością jabłka. Serce perfum to pociągająca mięta, połączona z subtelną ostrością różowego pieprzu. Szlachetność drzewa cedrowego dodaje zapachowi solidności i przyjemnej głębi. Avon Prime to kusząca i trwała kompozycja wyjątkowo męskich nut.

Nuty głowy: bergamotka, lawenda, jabłko
Nuty serca: różowy pieprz, zielone liście, mięta
Nuty bazy: żywica, wanilia, drzewo cedrowe

Co oznaczają poszczególne rodzaje nut zapachowych?
Nuty głowy to zapach, który dociera do Ciebie jako pierwszy. Intensywny, dominujący, świeży, choć całkiem szybko ustępuje miejsca kolejnym nutom. Nuty serca pojawiają się kilka minut później, a ich woń utrzymuje się na skórze przez dłuższy czas. Nuty serca to charakter perfum, który poznajesz chwilę po zachłyśnięciu się pierwszym wrażeniem. Nuty bazy to prawdziwa głębia perfum. To, co drzemie u podstaw ich powstania. Ten zapach budzi się najpóźniej i zostaje z Tobą do końca.




Moja opinia:

Wody toaletowe i perfumowane firmy Avon sa bliskie memu sercu. Uwielbiam damskie jak i meskie zapachy, glownie za ich trwalosc i cene oraz roznorodnosc, kazdy znajdzie odpowiednie zestawienie nut zapachowych dla siebie.
Osobiscie sama nie uzywalam tej wody toaletowej na sobie ale moj maz owszem :) . Jeszcze przed premiera katalogowa (jako menadzer mialam kosmetyki z wyprzedzeniem) wyprobowal ja i dzieki temu moglam polecac ja i sprzedawac swoim klientom.
Zapach zrobil spora furore, sprzedalam go sporo i wcale sie nie dziwie.
Samo opakowanie jest dosc proste ale i przy tym funkcjonalne. niczego mu nie brakuje. Grube szklo jest dosc odporne na uszkodzenia mechaniczne wiec nie ma stresu ze podczas transportu cos sie stanie. Wygodny atomizer dzieki ktoremu wydobywa sie idealna ilosc potrzebnego plynu.
Woda toaletowa wbrew pozorom nie jest slaba, utrzymuje sie na skorze nawet caly dzien, porownywalna jakoscia do wod perfumowanych, ale oczywiscie kazdy ma inne PH skory i moze byc troche inaczej.
Sam zapach jest bardzo meski, mi jako kobiecie bardzo sie podobal ale i moj maz chetnie go uzywal. Za sprawa drzewa cedrowego jest on dosc charakterystyczny, jest bardzo swiezy i nie przytlacza jak to bywa w praktyce z innymi zapachami. Moim zdaniem nadaje sie dla mezczyzn w kazdym wieku. Pojemnosc, jak na meskie zapachy z Avon przystalo, jest spora - 75 ml. Cena regularna to 74zl, ale czesto jest w roznych promocjach, wiec warto poczekac na okazje.
Gdyby nie ogromny wybor i ciagle zmiany wod toaletowych u mojego meza to mysle ze powracalby chetnie do tego egzemplarza.







Na pewno wiele z Was zna asortyment zapachowy oferowany przez Avon, jestescie jego zwolennikami czy wrecz przeciwnie?

poniedziałek, 17 lipca 2017

Cien - sól do kąpieli 'Wanilia i pistacja'.

Cien - sól do kąpieli 'Wanilia i pistacja'.






Od producenta:

Sole do kąpieli uczynią z każdej kąpieli rytuał relaksu. Ich subtelne zapachy odprężają, a wyciągi z lotosu, trawy cytrynowej, czy alg, połączone z naturalną solą morską, dbają o skórę, tak by była ona miękka i gładka.




Moja opinia:

Od kiedy mam wanne zakochana jestem w solach do kapieli. Kupuje je w Polsce poniewaz jest wiekszy wybor zapachow i sa tansze. Na te z Lidla wpadlam przez przypadek i jestem mile zaskoczona :).
Kapiel z sola zdecydowanie odpreza i poprawia nastroj. Lekko zabarwiona na zielono woda i ten przyjemny zapach otulajacej pistacji z wanilia to moje ukochane polaczenie, jednak gdy dodamy jej za duzo to moze sie zrobic nieco mdlo. Opakowanie jest bardzo dobre w uzyciu, mozna je pozniej wykorzystac do soli ktore kupujemy w mniej wygodnych opakowaniach. Dodatkowo jest ono bezbarwne wiec od razu widac ile produktu nam zostalo, zdecydowanie oceniam to na plus! Rewelacyjnie odpreza ale i zmiekcza skore ciala, dzieki czemu jest delikatna i bardzo przyjemna, nie wysusza jej jak to zdarza sie przy kiektorych solach. Takie dzialanie jest wystarczajace, nie wymagam nicyego innego :).
Uwielbiam ja rowniez za dostepnosc - w kazdym Lidlu mozna ja kupic. Jest bardzo wydajna, a 600g kosztuje jedynie ok 4zl.
Czy sa jakies minusy? Zbytnio nie zauwazylam, wiec z czystym sercem moge polecic te perelki, wystarczy wybrac swoja wersje zapachowa i cieszyc sie relaksem w wannie.





Kupujecie produkty kosmetyczne z Lidla czy nie ufacie im? Ja probuje po trochu i zbieram opinie aby kiedys podsumowac czy ogolnie firma jest dobra czy ma tylko pojedyncze produkty ktore moja ucieszyc konsumenta :) .

czwartek, 13 lipca 2017

Łazanki z mięsem mielonym, kapustą i grzybami.

Łazanki z mięsem mielonym, kapustą i grzybami.
Naszło mnie ostatnio na dość patriotyczną potrawę. Niestety ciężko w Niemczech(w mojej okolicy) o dobra, polska kiszoną kapustę. Na szczęście będąc u babci zahaczyłam o sklep z polskimi produktami i znalazłam kiszoną kapuchę :) Grzyby zbierałam i suszyłam osobiście z mężem, a łazanki również są pochodzenia polskiego. Do tego wszystkiego wykończenie dania zieleniną z mojej własnej donicy, och jak swojsko :)




Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego
  • 0,5 kg kiszonej kapusty 
  • 2 średnie cebule
  • 1 puszka pieczarek - 290 g - mogą być też świeże
  • 0,5 kg makaronu łazanki
  • sól, pieprz, mielone ziele angielskie, liść laurowy
  • olej do smażenia
  • 2-3 łyżki masła



Wykonanie:


Kapustę, jeśli jest  kwaśna możemy najpierw przepłukać, ja tego nie zrobiłam gdyż moja kapusta kwaśna aż tak bardzo nie było, plus warto wodą podkreślać smak potrawy. Odciskamy ją z soku i kroimy lub zostawiamy taką jaka jest - jak wolisz. Zalewamy wodą, tak, by przykryła kapustę, gotujemy na małym ogniu do miękkości.
Mięso podsmażamy razem z posiekaną cebulą, dodajemy sól, pieprz ziele angielskie i liść laurowy, podlewamy dużą ilością wody, dusimy do całkowitego wyparowania soków. Do mięsa przekładamy ugotowaną kapustę, smażymy wszystko około 10-15 minut.
Pieczarki myjemy, kroimy na małe kawałki, przysmażamy na oleju, lub używamy tych z puszki i mamy mniej pracy :) Przekładamy je do mięsa z kapustą.
Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu , odcedzamy, dodajemy do reszty, mieszamy dokładnie, chwilkę całość zasmażamy, doprawiamy. A na koniec dodajemy masło i czekamy aż się roztopi, ponownie mieszamy i gotowe.
Można przystroić talerz ale nie trzeba. 
Łazanki świetnie smakują ze świeżym koperkiem posiekanym i dodanym już na talerzu (aby zachował wszystkie wartości i witaminy).




Co prawda nie smakowało jak u teściowej (mistrzyni łazankowa!), ale też było smacznie :)

środa, 5 lipca 2017

Avon - nutra effect - matująco-nawilżający krem na dzień

Avon - nutra effect - matująco-nawilżający krem na dzień





Od producenta:


Drażni Cię błyszczenie Twojej twarzy? Odkryj krem na dzień, który ją zmatuje, odpowiednio nawilży i pomoże skórze utrzymać równowagę.
• matujący krem dla skóry mieszanej i tłustej
• likwiduje błyszczenie się skóry w strefie T, zmniejsza widoczność porów
• nie wysusza, zapewniając optymalny poziom nawilżenia
• wzbogacony kompleksem na bazie nasion Chia i filtrem SPF 15
• hypoalergiczny krem na dzień, nie zawiera parabenów

Co może dla Ciebie zrobić nasz kosmetyk?
Cenne składniki matujące kremu na dzień zlikwidują uciążliwe błyszczenie Twojej cery, pochłaniając nadmiar sebum. Dzięki zawartości ekstraktu z nasion Chia, krem pomoże utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Kosmetyk pozostawi skórę matową, nie wysuszy jej i przywróci jej równowagę. Lekka formuła kremu do twarzy nie zatyka porów i zmniejsza ich widoczność.
Zawarty w recepturze filtr SPF 15 ochroni ją przed fotostarzeniem.

Jakie cenne składniki zawiera ten kosmetyk?
Kosmetyki Avon często zawierają w swojej formule drogocenne składniki, które zdecydowanie wzmacniają ich działanie lub zapewniają dodatkowy efekt.

Matująco-nawilżający krem na dzień wzbogaciliśmy kompleksem roślinnym na bazie Chia. Te niepozorne nasiona kryją w sobie ogromne bogactwo kwasów Omega 3 i 6, witamin A, C i E. Są także skutecznym antyoksydantem.
Znajdujące się w formule kremu matujące pudry mineralne pomagają znacznie zredukować błyszczenie się skóry.
Produkt hypoalergiczny, testowany dermatologicznie, alergologicznie i klinicznie; nie zawiera parabenów. Odpowiedni dla skóry wrażliwej.





Moja opinia:

Pracując w Avon przetestowałam bardzo dużo kosmetyków, jedne zostały ze mną do dziś a niektóre poszły w odstawkę już po kilku użyciach. Krem matujący był dla mnie nadzieja na dobry wygląd skory w ciągu dnia. Myślałam że linia nutra effect będzie trafem w 10. Pomyliłam się strasznie...
Opakowanie jest ładne, szklane ale to słoiczek i mało higieniczna wersja zapakowania produktu. Krem jest lekki i sprawia wrażenie jakby miał bardzo dużo wody w sobie. Jest wydajny przez swoja konsystencje ale nie jest to atutem. Wchłaniał się strasznie długo, męczyło mnie to każdego dnia. Totalnie nie nadawał się pod makijaż, ze względu na czas schnięcia jak i tego co się z nim działo. Rolowanie było na porządku dziennym, 30 min po aplikacji lekko przejechałam 3 razy po twarzy i krem był zrolowany, to chyba nie tak powinno wyglądać? Zapach ma dość przyjemny, wiec chociaz to było na plus.
Działanie to jakaś abstrakcja. Nie nawilża, nie matuje, nie zmniejsza widoczności porów a do tego jak skora była lekko przesuszona to tak szczypało ze można było rozerwać wszystko dookoła.
Co do ceny to w promocji za 50 ml zapłacimy ok 15 zł - zniżka dla konsultantek, ale nawet za tak niska cenę nie kupiłabym go ponownie.

Nie polecam!






Nie, nie, nie - nigdy więcej tego produktu! 

poniedziałek, 3 lipca 2017

Baikal Herbals, Nocny Detox, Krem na noc dla cery tłustej.

Baikal Herbals, Nocny Detox, Krem na noc dla cery tłustej.




Od producenta:


Oczyszczający krem do twarzy na noc na bazie ekstraktów z roślin Bajkału. Krem o lekkiej konsystencji oczyszcza skórę z toksyn, dodaje jej świeżości i głęboko nawilża.
- Niebielistka Bajkalska (Swertia) przywraca skórze naturalny bilans, zwęża pory, matuje skórę.
- Uczep Trójlistkowy uspokaja skórę, usuwa podrażnienia i zaczerwienienia.
- Niebieska Malwa nasyca skórę witaminami A, B, C i sprzyja wyprowadzeniu toksyn.
- ekstrakt ślazu dzikiego nasyca skórę witaminami A, B, C, ułatwia usunięcie toksyn ze skóry
- ekstrakt z chińskiej herbaty łagodzi podrażnienia oraz chroni ścianki naczyń krwionośnych. Herbata ma działanie ściągające pozwalające na przejściową poprawę napięcia skóry.
- ekstrakt z nagietka zapobiega nadmiernemu wyparowywaniu wody z powierzchni skóry, zmiękcza i wygładza powierzchnię naskórka. Ma działanie przeciwzapalne, ściągające, nawilżające, a także przyspiesza regenerację naskórka.
- Glinka (Kaolin) - ma właściwości absorbowania nadmiaru łoju, zamyka pory, działa ściągająco.




Moja opinia:


Przed zakupem tego kremu totalnie go nie znalam, nawet o nim nie slyszalam ani nie czytalam. Wzielam go w ciemno i okazalo sie ze to byl dobry wybor :)
Opakowanie mnie ujelo swoja prostota i wygodna funkcjonalnoscia. Wyglad nie byl az tak wazny ale okazal sie byc na plus. Wygodny dozownik dzieki ktoremu nie wyleci za duzo kremu, zawsze jest mniej niz potrzeba ale lepiej tak niz marnowac krem i go po prostu wyrzucac, przeciez nie nalozymy go az tak duzo jak czasem pompki daja.
Sama konsystencja kremu jest dosc zelowata, balam sie ze bedzie sie zachowywal jak inne kremu typu zel-krem i bedzie sie rolowal, na szczescie nic takiego nie mialo miejsca :). Zapach jest delikatny i bardzo przypadl mi do gustu. Dzialanie jest tutaj jednak najwazniejsze! Krem uzywalam oczywiscie na noc. Na poczatku bnie bylam zadowolona, strasznie wysuszal niedoskonalosci ktore potem wygladaly okropnie, nie mozna bylo przykryc tego makijazem ani niczym innym. Musze zaznaczyc ze wysuszal tylko te punkty ktore musial, reszta skory byla nawilzona i nie bylo podraznienia. Rano skora byla odswiezona a nie przytloczona po nocnym odzywianiu :). Po czasie jednak docenilam to wysuszanie. Poradzil sobie swietnie z porami - ograniczyl ich widocznosc. Do tego pozbyl sie po prostu pryszczy ktore wysuszyl a slady po nich zniknely. Przez swoja konsystencje jest bardzo wydajny i spokojnie wystarczy na cala kuracje i to chyba trzykrotnie.
Nie uzywalam go na dzien gdyz nie nadaje sie pod makijaz w ogole - tak bylo u mnie, u kazdego moze dzialac inaczej.
Pojemnosc spora, bo 50ml i to za cene ok 20zl w sklepach internetowych z kosmetykami naturalnymi np. rosyjskimi.
Krem polecam wszystkim porykajacymi sie z cera mieszana, dla Was to moze byc wybawienie tak jak i dla mnie bylo. Zaluje ze nie jest dostepny w Niemczech ale jade w lipcu do Polski i zaopatrze sie w jakies egzemplarze :).





Mam wiecej kosmetykow Baikals Herbals ale nie uzywalam ich na tyle dlugo zeby moc sie dzielic opinia. Mam nadzieje ze zmieni sie to w najblizszym czasie :).

niedziela, 2 lipca 2017

Scholl Velvet Smooth, Elektroniczny pilnik do stóp.

Scholl Velvet Smooth, Elektroniczny pilnik do stóp.



Od producenta:


Elektroniczny pilnik do stóp to metoda elektronicznego usuwania twardej skóry stóp - szybko i bez wysiłku. Podobna do tej, stosowanej w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Pozostawia skórę stóp idealnie gładką i miękką, już po jednorazowym użyciu. Jedna głowica wystarcza przeciętnie na 12 zabiegów. Produkt wielokrotnego użytku.





Moja opinia:


Elektroniczny pilnik Scholl marzył mi się już od samego początku jak tylko pojawił się na rynku, niestety nie zdecydowałam się na niego ze względu na cenę, ok 200zl za to urządzenie to zdecydowanie za dużo. Ale o cenie to wspomnę na samym końcu.
Pilnik zapakowany był w plastikowe opakowanie które już dawno wylądowało w koszu, poza tym na cale urządzenie nie ma dodatkowej ochrony ale na głowice zdzierająca jest. Pomimo zabezpieczenia i głowica jest odkryta ponieważ w trakcie ruchów niestety ale plastik spada, nie trzyma się.
Do wyboru są 2 kolory, morski i różowy, ja trafiam tylko na różowe ale kolor dla mnie nie ma zupełnie znaczenia. Nie ma to wpływu na działanie.
Obsługa nie jest skomplikowana, przekręcamy kolko na "1" i działa. Zasilany jest na baterie które dość szybko się wyczerpują, za ta cenę zdecydowanie wymagałabym akumulatora. Jako ze działa na baterie to nie ma aż tak dużej mocy. Przy mocniejszym dociśnięciu głowicy do skory ona się po prostu zatrzymuje. Jeśli jednak nie dociskamy całkowicie to działanie jest zadowalające. Diamentowe elementy dobrze pozbywają się martwego naskórka ze stop, trzeba trochę poświęcić czasu żeby stopy były całkiem gładkie ale i warto.
Sam kształt jest dość wygodny i dobrze trzyma się go w ręce operując, nie ogranicza ruchów w żaden sposób.
Pilnik jest bez wersji wodoodpornej, trochę żałuje ze nie dorwałam jej ale na sucho tez sobie radze. Można wcześniej wymoczyć stopy a następnie dobrze wysuszyć i działać, lub zrobić to po prostu na sucho :) .
Pilnik ma głowice wymienne które do tanich nie należą ale jeszcze ujdzie. 
Jeśli chodzi o cenę to Scholl w Niemczech zrobił akcje cash back - 10€ - nie ważne za ile kupisz pilnik elektryczny to wystarczy wysłać im kod z opakowania produktu a do tego paragon a oni przelewają na konto 10€. Trafiłam w Rossmannie na obniżkę pilnika do 25€, do tego akcja promocyjna marki i mam go za 15€ (obecnie czekam jeszcze na zwrot ale lada dzień powinien się pojawić). Nie kupiłabym go w cenie regularnej gdyż uważam ze to zbyt kosztowne i nie warte aż tak wysokiej ceny.









Czego używacie do pedicure? Sam peeling, pilnik manualny, pumeks czy może również pilnik elektroniczny?

środa, 28 czerwca 2017

Chleb na wodzie z ogórków kiszonych.

Chleb na wodzie z ogórków kiszonych.
Nie jestem specjalistką kulinarna ale czasem coś mi wyjdzie i chętnie podzielę się przepisami :)
Dzisiaj mam przepis na nietypowy chleb, bo na wodzie z ogórków kiszonych. Od razu zaznaczam że ogórki domowej roboty a nie ten sklepowy sztuczny kwas!



Składniki:


  • 1,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • woda z ogórków kiszonych - tyle co do wyrobienia ciasta
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka ( nie może być za ciepłe!)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • białko jajka do posmarowania chleba
  • słonecznik lub inne ziarenka do posypania na wierzch




Wykonanie:

Drożdże pokruszyć i wrzucić do miski, dodać do nich ciepłe mleko, 1 łyżkę mąki pszennej i 1 łyżeczkę cukru. Wymieszać dokładnie i odstawić w ciepłe miejsce na ok 15 min.
Po tym czasie dodać resztę składników i wymieszać porządnie a potem zagnieść ciasto, wodę z ogórków dodawać stopniowo, tak aby ciasto było elastyczne i nie za rzadkie. Zostawić je w misce pod przykryciem, np. ręcznik, do wyrośnięcia na ok 1 godz.
Po wyrobieniu ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia i posmarować białkiem, następnie posypać wybranymi ziarnami. Piec ok 40 min w piekarniku nagrzanym do 200-210 stopni.

Gotowe!








Przepisów na ten chleb widziałam kilka, to jest moja wersja ale każdy może ją zmodyfikować na swój sposób :)

Uwaga! Chleb znika w zastraszającym tempie!

Daj znać czy skorzystasz z przepisu! :)

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Balea Lovely, Fuss und Schuh Deo - dezodorant do stóp i butów.

Balea Lovely, Fuss und Schuh Deo - dezodorant do stóp i butów.




Od producenta:


Dezodorant do stóp i butów o rześkim zapachu, z olejkiem mietowym i ekstraktem z czerwonej pomaranczy.






Moja opinia:


Jako ze mieszkam w Niemczech, to mam kosmetyki Balea na wyciagniecie reki. Na szybkosci szukalam w DM jakiegos deo do stop, niestety upaly byly takie ze nie dawalam rady wytrzymac w pelnym obuwiu calego dnia. Wybor padl na tani produkt Balea. Jedyny wtedy obecny o przyjemnym zapachu, reszta byla "zwykla".
Opakowanie standardowe jak dla tych produktow, szata graficzna jest typowo letnia i przypadla mi do gustu, prawie jak wszystkie tego producenta. Sam produkt w sobie jest bardzo prosty w uzyciu, po aplikacji nalezy chwilke odczekac aby wysechl ale to trwa na prawde krotko. Zapach cytrusowy nie podraznia nosa ale w wiekszym stezeniu juz moze, dlatego uzywac go nalezy z umiarem :) . Z dzialania jestem bardzo zadowolona, w pracy jestem dziennie 9,5 godz + ~1 godz dojazdu, wiec moje stopy mecze min 10,5 godz dziennie w tym samych butach, co nie jest zbyt zdrowe. Deo swietnie sprawdza sie w tych sytuacjach, stopy nie poca sie i przedewszystkim nie ma nieprzyjemnego zapachu potu, ktory po takim czasie ma prawo sie pojawiac. Nie trzeba go aplikowac tylko na stopy, mozna uzyc ogolnie do butow, ale ja i tak wole bezposrednio na skore. Spray nie podraznia skory, nie robi zadnych plam czy innych innych niepozadanych rzeczy. Jest na prawde dobry.
150ml produktu kosztuje 1,45€ co daje nam ok 6zl(zalezy od kursu w kantorach).
Jestem bardzo zadowolona i na pewno do niego powroce!





Czy sa tutaj zwolenniczki kosmetykow z drogerii DM? Macie dostep do firmy Balea?
Wiem ze w Polsce mozna zakupic je w sklepach z produktami niemieckimi i w internecie, ale nie ma to jak swiezynki prosto z DM <3

Czy chcecie poznac wiecej produktow Balea? Do Was interesuje z ich oferty naj´bardziej? Moze bede w stanie je kupic i przetestowac a nastepnie napisac recencje.

Do milego!

sobota, 24 czerwca 2017

Fit ciasto z truskawkami i czekolada.

Fit ciasto z truskawkami i czekolada.
W końcu weekend, czas dla domu, dla męża i dla mnie.

Natchniona przepisem od Czarna wisienka upiekłam swoją wersję dietetycznego ciasta jogurtowego z truskawkami i czekolada :).


Składniki:

  • 10 łyżek mąki kukurydzianej
  • 150 ml jogurtu naturalnego (najzwyklejszego)
  • 2 łyżki mleka 1,5%
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 6 kostek czekolady (ja użyłam mleczna z migdałami)
  • truskawki - ilość zależy od Ciebie



Wykonanie:

Wszystkie składniki, poza czekolada i truskawkami, zmieszałam ze sobą. Ciasto przelałam do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch poukładałam truskawki i posypałam je pokrojoną na drobne kawałki czekoladą.
Piekłam w opiekaczu przez ok 40 min w temperaturze 180 stopni.
Ot cała filozofia!




Ciasto tak mi przypadło do gustu ze musiałam się podzielić tym przepisem z Wami. Czekolada nie wygląda zbyt atrakcyjnie na owocach ale smakuje wspaniale :) Następnym razem dodam ją po prostu do ciasta i wymieszam. Można ominąć czekoladę a ostygnięte ciasto posypać cukrem pudrem - obstawiam że też będzie obłędne :) 
Generalnie to ciasto samo w sobie jest super bazą do innych pomysłów, na górę można dać praktycznie każde dodatki wiec wyobraźnia działa na pełnych obrotach.

Polecam ciacho z czystym sumieniem! 

czwartek, 15 czerwca 2017

Cien Nature - krem na noc z granatem do cery dojrzalej.

Cien Nature - krem na noc z granatem do cery dojrzalej.

Czy kosmetyk z Lidla moze byc dobry? Czy za dobry kosmetyk trzeba zaplacic grube miliony? Czy marki wlasne to slabe produkty?


Od producenta:

Krem na noc dla skóry dojrzałej (wymagającej). Ma właściwości przeciwstarzeniowe, wspomaga regenerację skóry i zwiększa jej elastyczność, Zawiera oleje roślinne i koenzym Q10.



Moja opinia:

Kupilam go zaraz po burzy w internecie, ze taki tani krem jest wart uwagi. Polecialam szybko do Lidla, akurat bylam w Polsce, i kupilam go w jakiejs wyprzedazowej cenie - 50ml za ok 6zl. Mysle - super! Ale, ale, nie zawsze produkty marek wlasnych sie sprawdzaja, ba, nawet malo kiedy. Bylam bardzo ciekawa jak to sie sprawdzi w tym przypadku. Wiec wnikliwie sprawdzilam czy wart byl tego zamieszania.
Opakowanie jest bardzo delikatne i kobiece a zarazem solidne. Jak na tubki przystalo - nie widzimy ile jest mamy jeszcze produktu, mozna to jedynie wyczuc wagowo. Jestem duza zwolenniczka kremow w tubkach, zadne bakterie czy innie nie pozadane rzeczy nie pakuja sie do kremu i nei niszcza go jak to bywa przy sloiczkach. zamkniecie na klik zabezpiecza przed wylaniem sie zawartosci, dobrze sprawdza sie w podrozy - wyprobowane!
Zapach jest typowo kremowy, lekki a konsystencja dosc gesta przez co nei uzywamy kremu za duzo i jest wydajny. 
Kosmetyk ten przystosowany jest do cery dojrzalej, uwazam ze moja jest po srodku wiec moge go uzywac. Zostawia lekka lepka warstwe ale po wiekszosci sie wchlania i bardzo dobrze nawilza skore. Na poczatku odczuwalam pieczenie i szczypanie, ale po kilku uzyciach uczucie zginelo.
Jak za ta cene to i tak nie spodziewalabym sie cudow, wiec jestem zaskoczona efektami. Niestety nie odmlodnialam ale skora jest dobrze nawilzona :).
Minusem jest dostepnosc - moze raz, moze 2 razy do roku pojawia sie w ofercie Lidla, nigdzie indziej nie jest do kupienia niestety.
Jak go gdzies spotkacie to smialo mozecie go kupic, jesli jednak nie przypadnie do gustu waszym twarzom zawsze mozna zuzyc kremy do innych czesci ciala :).



Obecnie uzywam jeszcze wybitniejszego kremu, ale o zupelnie innym dzialaniu, szkoda ze ten z Lidla sie skonczyl gdyz momentami przydalby sie, a dlaczego? Dowiecie sie niedlugo :)
Copyright © 2016 Pluumka opisuje , Blogger