wtorek, 18 lutego 2014

Peeling z kawą od Joanny.

Przepraszam za moją niesystematyczność, nie będę szukała usprawiedliwień, po prostu nie zawsze mam czas siedzieć przed laptopem. Uczelnia, prace do napisania, dom, narzeczony,  każdy normalny człowiek to zrozumie ;> .

Przejdźmy do rzeczy :


Joanna Naturia Body - peeling myjący z kawą - wygładzający




Od producenta :

Peelingi myjące Naturia body o intensywnych owocowych zapachach doskonale wygładzają i odświeżają ciało.
Problem :
Skóra wymagająca wygładzenia i oczyszczenia.
Recepta :
Peeling myjący do ciała z kawą Naturia body.
Efekt :
Skóra jest odświeżona i oczyszczona, gładka i miła w dotyku oraz przyjemnie pachnąca.
Składniki wiodące :
Specjalnie dobrane receptury zapewniają skuteczne nawilżenie, a drobinki ścierające skutecznie usuwają martwe komórki naskórka, przygotowując skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.
Zapach :
Owocowy.
Pojemność :
100 ml

Moja opinia : 

 Jest- w sumie to był - to mój pierwszy peeling od Joanny. Kupiłam go w promocji  za 3,69 w SP, na stronie producenta można go kupić za 4,59 ;)
Jest to ciekawy kosmetyk który pomaga nam zadbać o stan naszego ciała. Zamknięty jest w poręcznym opakowaniu z odpowiedniego rozmiaru dozownikiem, widzimy doskonale ile go jeszcze zostało dzięki przejrzystemu plastikowi. Konsystencja żelowa, zapach boski - kawowy, aż chce się żyć przy używaniu tego peelingu! Drobinek ma mało, słabo zdziera. Dla delikatnej skóry jest jak ideał, ja jednak wolę coś mocniejszego ;). Po użyciu go i tak muszę jeszcze ciało umyć żelem, kosmetyk zostawia nieciekawą warstwę na skórze. Jak dla mnie to minus. Jeszcze jednym minusem jest wydajność, peeling starcza na 5 użyć, w moim przypadku. Dla zapachu kiedyś ponownie go zakupię ale tylko w promocji ;)




Z tej serii mam jeszcze peeling o zapachu waniliowym, ciekawa jestem jak się sprawdzi ;]

12 komentarzy:

  1. Ja też wolę mocniejsze zdzieraki , ale czasami lubię swojej skórze dać odrobinę delikatności ;))) Więc z przyjemnością sięgam po takie słabinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Peelingi od Joanny kupuję często, choć jeśli chodzi o zdzieranie, to są słabe. Lubię je jednak - najbardziej gruszkowy, ale minusem jest niewątpliwie szybkie ich zużycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jakie, mam jeden który zdziera jak papier ścierny ;D

      Usuń
  3. Peeling kawie najcześciej robię domowym sposobem czyli kawa i z karateki wysypuje fusy troszke oliwki i taki peeling nakładam na ciało i je masuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też muszę kiedyś spróbować. ;]

      Usuń
  4. ja mam tylko taki malutki truskawkowy i ubóstwiam go za zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kawę a nie znoszę wszelkich kawowych kosmetyków :D To dziwne. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączam do obserwatorów i do zobaczenia na spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peelingi Joanny lubię, ale ja ich używam do dekoltu i jego delikatniejszych okolic :) Ostrzejsze drapaki wszędzie indziej, ale dekolt traktuje z czułością, bo naprawde wiele po nim można poznać

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam peelingi z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo ze mnie odwiedzasz, zapraszam do grona obserwujacych! :)

Dziekuje za komentarz!

Copyright © 2016 Pluumka opisuje , Blogger