czwartek, 24 sierpnia 2017

Nowosc jesien/zima 2017 Gosh Copenhagen - tusz do rzes "MY FAVOURITE MASCARA".

Dzieki warsztatom podczas See Bloggers dowiedzialam sie troche o marce Gosh i w prezencie otrzymalam kilka produktow kosmetycznych ktore wejda na rynek dopiero jesienia. Jest mi bardzo milo ze jako jedna z pierwszych mam szanse zrecenzowac te kosmetyki i zachecic Was do zakupu ich :) . Na pierwszy ogien wzielam tusz do rzes, gdyz jest to produkt ktory zapewne najczesciej uzywany jest w makijazu codziennym :) .



Od producenta:

  • Innowacyjna maskara – zmywalna wodą o temperaturze 38 ° C.
  • Doskonale wydłuża i pogrubia rzęsy.
  • Klasyczna szczoteczka, wykonana z włókna.
  • Formuła wzbogacona ekstraktem z dębu.
  • Rekomendowana do każdego typu rzęs, oraz do każdego typu oka.
  • Szczoteczka idealnie rozczesuje rzęsy, oplatając je dokładnie maskarą.
  • Precyzyjna aplikacja.
  • Rekomendowana zarówno do dziennego makijażu, jak i do wieczorowego.
  • Bez parabenów i perfum.




Moja opinia:

Z poczatku wydawalo mnie sie ze to bedzie po prostu kolejny zwykly tusz do rzes, jednak sie mylilam :).
Opakowanie jest bardzo proste a zarazem eleganckie dzieki grawerowi z nazwa firmy przy samej nakretce. Ksztalt jest bardzo popularny ze wzgledu na swoja funkcjonalnosc i zdecydowanie mi to odpowiada.
Co do samego tuszu to zapach ma delikatny z wonia typowa dla tego rodzaju kosmetykow, a konsystencja juz od pierwszego otwarcia jest gotowa do uzycia. Wiem z doswiadczenia ze tusze bywaja bardzo rzadkie i potrzebuja kilku dni lub nawet tygodni aby aplikowalo sie je perfekcyjnie, tutaj nie ma tego problemu. Otwierasz tusz i cieszysz sie latwoscia jego aplikacji i jakoscia samego kosmetyku! Kolor jest intensywnie czarny, zadna sprana czern czy grafit. Jedna z wazniejszych rzeczy jest szczoteczka - jak zobaczylam te postrzepione wloski to obawialam sie ze to nie jest dla mnie, ale sprobowalam. Bardzo latwo mozna sobie wytuszowac rzesy, sama ustalasz jak intensywnie lubisz podkreslac te czesc makijazu. Mozesz nalozyc jedna warstwe i juz masz naturalny efekt delikatnych rzes, z kazda warstwa makijaz staje sie wyrazniejszy i nabiera charakteru. Im wiecej poswiecisz czasu i uwagi tym lepiej rozdzielone beda wloski. Osoby ktore dopiero zaczynaja swoja przygode z makijazem poradza sobie bez przeszkod. Rzesy sa wydluzone i pogrubione a na dodatek nie tworza sie przy tym grudki. Nie uczula mnie - mam dosc wrazliwe oczy i ostatnio mialam problem z tuszem dosc znanej marki, kilka podejsc i przy kazdym klapa- plakalam jak male dziecko a makijaz splywal strugami. Demakijaz jest tak banalny ze juz wiecej nie bedziesz sie meczyc! Producent zapewnia ze mozna go zmyc nawet woda o temperaturze 38 stopni C, ja osobiscie uzywam do tego plynu micelarnego i radzi sobie perfekcyjnie. Zapewne zastanawiasz sie jak z trwaloscia tuszu skoro tak latwo mozna go zmyc. Moja skora jest dosc tlusta w okolicach oczu, przez co tusze sa wystawione na wielka probe. My fovourite mascara trzyma sie u mnie caly dzien i nie marwie sie ze odbije sie na powiece lub rozetrze, czy tez stworzy efekt pandy jak to lubia robic inne tusze. Zaskoczylo mnie to bardzo i ciesze sie z uzyskiwanych efektow i trwalosci :) .
Na koncu postu mozesz sprawdzic jak wyglada ten tusz na moich rzesach!

Co do ceny to nie jestem w stanie tego powiedziec gdyz jeszcze nie znalazlam o tym informacji, gdy tylko nadejdzie premiera polecam przyjrzec sie blizej temu kosmetykowi kolorowemu :).







Tak wg producenta powinna wygladac szczoteczka, ale jak widac na zalaczonych zdjeciach w rzeczywistosci jest troche inna :) .


No i na koniec obiecane zdjecie moich oczu :




Jak sie Wam podoba efekt tuszu od Gosh? Ja jestem zachwycona!

6 komentarzy:

  1. Rzęski wyglądają fajnie, Twój opis też jest kuszący - poczekam w takim razie na premierę i się w niego zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie maluje rzęsy, z chęcią bym go przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem dobrze wygląda, ale mam swojego ulubieńca;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo ze mnie odwiedzasz, zapraszam do grona obserwujacych! :)

Dziekuje za komentarz!

Copyright © 2016 Pluumka opisuje , Blogger